Czy Bitcoin zobaczy „refleksyjne“ zakupy po Tesli?

Ukąszenia Blockchain: Czy Bitcoin zobaczy „refleksyjne“ zakupy po Tesli?

Analitycy twierdzą, że rynek wycenia potencjał dla innych korporacyjnych inwestycji w BTC.

Nic Carter argumentował, że porównywanie zużycia energii przez Bitcoina do zużycia energii przez Visę jest pomijaniem lasu w stosunku do drzew. Bitcoin nie jest tylko siecią płatności, ale niezależnym systemem monetarnym, który proponuje własną jednostkę Bitcoin Code rozliczeniową, argumentował na żywo w CoinDesk TV.

Program „First Mover“ to przegląd najważniejszych wiadomości z rynku globalnego, biznesu i regulacji, które mają wpływ na cyfrowe aktywa. Oglądaj go w każdy dzień tygodnia o 9 rano ET.

Trzy trendy

1. Gambit Tesli z bitcoinem o wartości 1,5 miliarda dolarów może mieć długi ogon. Bitcoin odnotował rekordowy jednodniowy wzrost w dolarach po tym, jak Tesla wymieniła ułamek swojego dolarowego skarbca na kryptowalutę. Bitcoin wzrósł o ponad 8 000 dolarów, ustanawiając na początku dzisiejszego dnia nowy pułap powyżej 48 000 dolarów. Rajd sprawił, że bitcoin, z szacowaną kapitalizacją rynkową 834,2 mld dolarów, jest bardziej wartościowy niż wszystkie z wyjątkiem siedmiu spółek giełdowych na świecie.

Potwierdzenie perspektyw bitcoina jako zabezpieczenia przed inflacją przez firmę z listy Fortune 500 może spowodować „refleksyjne“ inwestycje ze strony innych dużych korporacji. Refleksyjność“ to teoria, zgodnie z którą pętla pozytywnego sprzężenia zwrotnego między oczekiwaniami a podstawami gospodarczymi może przynieść znaczny rajd cenowy“ – informuje Omkar Godbole z CoinDesk.

Ale nie chodzi tylko o bitcoina. Ether, rodzima waluta blockchain Ethereum, również ustanowił rekordowy poziom 1.824,59 USD na początku wtorkowego handlu, przesuwając jego kapitalizację rynkową powyżej 200 mld USD.

Wczoraj na giełdzie Chicago Mercantile Exchange (CME) pojawił się wyczekiwany kontrakt terminowy na ETH. W obrocie znalazło się prawie 400 kontraktów. CME jest często utożsamiana z zaangażowaniem instytucjonalnym.
Godbole zauważa, że pompowanie eteru może być również napędzane przez problemy z podażą na giełdach. Płynność wyschła, ponieważ inwestorzy nadal przejmują bezpośrednią opiekę nad swoimi monetami lub przenoszą je do wysokodochodowych narzędzi DeFi. Trend ten nabrał tempa w ostatnich miesiącach, a ilość ETH przechowywanych na giełdach spadła o 8% tylko w ciągu ostatnich 4,5 tygodni.
Wzrostowi ceny etheru towarzyszą zazwyczaj zwiększone opłaty za „gaz“, czyli cenę płaconą aplikacjom w zdecentralizowanej sieci. Muyao Shen z CoinDesk donosi, że alternatywne blockchainy skupione na aplikacjach Cardano i Polkadot korzystają z rosnących kosztów Ethereum – z ich natywnymi aktywami ADA i DOT, odpowiednio, stając się czwartym i piątym najbardziej cenionym aktywem kryptowalutowym.

2. Starsze banki zwracają uwagę na branżę kryptowalutową. Analityk inwestycyjny dodał nowojorski Signature Bank do „listy focusowej“ JPMorgan, listy zalecanych produktów inwestycyjnych, mówiąc, że przyjazny blockchainowi bank jest „pozycjonowany do jazdy na fali kryptowalutowej“.

Tymczasem SCB 10X, ramię venture capital Siam Commercial Bank, ogłosiło, że uruchomiło nowy fundusz o wartości 50 milionów dolarów, aby inwestować w startupy blockchain z okiem na DeFi. SCB 10X wcześniej inwestował w Ripple i BlockFi. Osobno, singapurska firma Spartan Group również ogłosiła fundusz venture o wartości 50 milionów dolarów skierowany na DeFi.
Na froncie kryptowalutowym, animator rynku Apifiny ogłosił plany wejścia na giełdę do końca 2021 roku.
Gdzie indziej, wspierana przez Binance, jeszcze nie uruchomiona platforma DeFi Xend Finance zyskuje na popularności ze względu na swój ambitny cel, jakim jest wprowadzenie wysoko oprocentowanych możliwości oszczędzania w Afryce. Platforma pozwoli uniom kredytowym i spółdzielniom zarabiać na odsetkach od depozytów poprzez ich konwersję na stablecoiny.

3. Systemy otwarte są neutralne politycznie, co może budzić wątpliwości. Według szacunków ONZ, Korea Północna sfinansowała swoje podstawy wojenne – w tym swoje programy nuklearne i rakietowe – poprzez hacki kryptowalutowe.

Raport wysłany do członków Rady Bezpieczeństwa ONZ w poniedziałek powiedział, że powiązani z Koreą Północną przestępcy przyjęli kryptowaluty o wartości 316,4 mln USD, atakując instytucje finansowe i giełdy kryptowalutowe między listopadem 2019 r. a tym samym miesiącem rok później. Mówi się, że naród pierze te skradzione fundusze za pośrednictwem pozagiełdowych brokerów w Chinach, aby nabyć waluty fiat, takie jak dolar amerykański.
Grupa Specjalna ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy (FATF) opracowała zasady, które mogą zapobiec praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, w szczególności tak zwaną „regułę podróży“, która zwiększa wymagania dotyczące sprawozdawczości dla dostawców wymiany i portfeli. BitMEX, giełda instrumentów pochodnych kryptowalut, opublikowała niedawno ramy najlepszych praktyk w zakresie przechowywania tych informacji.

Co zrobić z całą tą gotówką?

Tesla inwestująca w bitcoina jest momentem przełomowym dla branży kryptowalutowej. Po tym, jak firma motoryzacyjna ujawniła swój zakup bitcoinów o wartości 1,5 miliarda dolarów, oczywistym (i niewiadomym) pytaniem stało się „kto będzie następny?“.
Zapisz się do First Mover, naszego codziennego newslettera o rynkach.
Zapisując się, będziesz otrzymywać e-maile o produktach CoinDesk i zgadzasz się na nasze warunki i politykę prywatności.

Rzeczywiście, amerykańskie korporacje siedzą na ogromnych zasobach gotówki. Według Moody’s Investors Service, firmy niefinansowe posiadały w czerwcu ubiegłego roku zapasy w wysokości 2,1 biliona dolarów amerykańskich. Podczas gdy firmy mogłyby spłacać zadłużenie, inwestować w obligacje skarbowe USA, a nawet zdecydować się na fuzje i przejęcia, jest pewna logika w utrzymywaniu skrzyni wojennej:

„Oczywiście, gotówka stanowi doskonałe ubezpieczenie w czasach rosnącej niepewności. Izoluje firmy od ryzyka na rynkach finansowych, zapewniając zdolność do finansowania krytycznych projektów i strategicznego konkurowania na rynku produktów“ – piszą Kristine W. Hankins i Mitchell Petersen, profesorowie finansów odpowiednio na Uniwersytecie Kentucky i w Kellogg School of Management, na łamach Harvard Business Review.